Pamiętam najgorsze chwile z mojego życia, które związane były właśnie z nim. Sytuacje, które ogromnie wpłynęły na moją psychikę. Kiedy w trzeciej klasie okazało się, że Thomas wyjeżdża do Las Vegas byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Nagle widzę go ponownie tu w Londynie i mam ochotę umrzeć.
Nagle odwraca się w moją stronę i mruży oczy jakby starał się coś przypomnieć.
-Watson znowu się widzimy. - jego przerażający, szyderczy uśmiech nie schodzi mu z twarzy.
Nie wiem co powiedzieć. Jestem kompletnie sparaliżowana. Nie mogę uwierzyć w to, że znowu pojawił się w moim i tak okropnym życiu.
-Nic nie powiesz? Przecież wiem, że tęskniłaś szmato. - wzdrygam się po jego słowach. Próbuję się wycofać, ale kiedy właśnie odwracam się, czuję mocne szarpnięcie za ramię.
-Gdzie się wybierasz? Jeszcze z tobą nie skończyłem!- krzyczy i mocniej ściska moje ramię co powoduję, że łzy spływają mi po twarzy.
-Przestań- szepczę, ponieważ nic więcej nie jestem wstanie z siebie wydusić.
Wzmacnia tylko swój uścisk po czym skanuje całe moje ciało. Jego oczy gwałtownie z koloru piwnego zmieniają się w prawie czarne.
-Od czasu naszego ostatniego spotkania dużo się zmieniłaś. Jesteś nawet seksowna.
To prawda. Schudłam, ale i tak jestem gruba. Pamiętam wszystkie jego docinki co do mojego wyglądu i figury. To przez niego nie potrafię patrzeć inaczej niż z obrzydzeniem na swoje ciało.
-Szkoda by było gdybym zaprzepaścił taką szansę bliższego spotkania z tobą. - na jego słowa automatycznie spinam się jeszcze bardziej, chodź nie wiedziałam, że jest to w ogóle możliwe. Do czego on zmierza. Moja głowa przepełniona jest stekiem różnych negatywnych i przerażających mnie myśli.
Nagle zbliża się do mnie jeszcze bardziej. Próbuję cofnąć się do tyłu jednak czuję zimną ścianę budynku. Łapię mnie za drugą rękę i wciąga w ciemne miejsce, z którego się wyłonił. Próbuje się wyszarpać, ale nic to nie daję. Jestem zbyt słaba. Łzy spływają coraz szybciej po moich policzkach kiedy jedną dłonią blokuję moje ręce nad moją głową, a drugą, szorstką pociera mój policzek. Przekręcam głowę w bok, aby na niego nie patrzeć. Zastanawiam się co mogę uczynić i wtedy bez zastanowienia wymierzam kolanem w jego kroczę po czym szybko biegnę w kierunku ulicy. W tym momencie żałuję, że nigdy nie lubiłam w-f i mam słabą kondycję. Słyszę za sobą jego krzyki, ale staram się je ignorować. Gdy jestem już po za ciemną uliczką czuje mocne szarpnięcie za włosy. Gwałtownie opadam na ziemię i widzę go rozwścieczonego. Jego szczęka jest mocno napięta, a z oczu bije gniew.
-Co ty sobie kurwa wyobrażasz ?! Pożałujesz tego co zrobiłaś - krzyczy po czym łapię mnie za ramiona i przypiera do wcześniejszej ściany. Po moich policzkach znów spływają łzy. Rozdziera moją koszulę po czym chwyta przez materiał za moje piersi. Czuję ogromne upokorzenie i strach, ponieważ nie wiem do czego jest zdolny.
-Zapamiętasz tę noc do kończ swojego życia! -krzyczy
Ściska je mocno co powoduję u mnie ból jednak stoję sparaliżowana. Kiedy próbuję się wyszarpnąć jego ogromna dłoń uderza w mój policzek w czego efekcie przekręcam twarz w prawą stronę. Czuję pieczenie. Thomas rzuca mną o ziemię po czym pociąga do pozycji klęczącej. Ogarnia mnie ogromna panika kiedy rozpina swój rozporek i ściąga spodnie wraz z bokserkami do kolan. Próbuję się wycofać jednak on mocno ściska moją dłoń po czy, przenosi ją na swojego członka.
-Proszę zostaw mnie- szlocham
-Jesteś moja suko.
Gwałtownie wkłada go całego do buzi co powoduję u mnie brak dopływu tlenu. Krztuszę się i próbuję odsunąć , jednak on jest zbyt silny i tylko pogłębia pchnięcie przytrzymując mój kark. Kiedy mam wrażenie, że już dłużej nie wytrzymam i stracę przytomność słyszę pisk opon, na który Thomas puszcza moją głowę. Opadam bezwładnie na betonowy chodnik. Chłopak widząc wysiadającą z pojazdu postać oddala się krzycząc ''Jeszcze z tobą nie skończyłem.'' Na te słowa czuję ogromną prąd przenikający przez moje ciało. Nie zniosę kolejnego spotkania z nim. Moja psychika jest tak wyniszczona, że czuję, że bym tego nie trzymała. Czuję się upokorzona, zgwałcona, wykorzystana.
Dostrzegam, że postać z samochodu zbliża się szybko w moim kierunku. Po chwili dostrzegam charakterystyczne rysy twarzy Zayna. Tylko jego tu brakowało. Zamierza skończyć to co zaczął Thomas ? Na tę myśl zaczynam drżeć. Chłopak kuca przede mną.
-O matko Emily nic ci nie jest?- szepczę. Nie poruszam się. Nadal leże na betonowej posadzce bez bluzki. Jest zimno. Zaczynam się trząść. Patrzę tylko w jego oczy, w których da się zauważyć troskę i współczucie. Nie wiem co mam zrobić. Spuszczam wzrok, ponieważ nie mogę wytrzymać jego spojrzenia. Po moich policzkach nadal płyną łzy.
Zayn zauważa moje dreszcze.
-Dasz radę wstać, aby dojść do samochodu? Mam tam bluzę. Widzę, że Ci zimno. - pyta. Kiwam tylko głową, ponieważ nie jestem w stanie z siebie wydusić nic więcej. Chłopak podaję mi swoją dłoń, którą po pewnym czasie niepewnie przyjmuję i z trudem wstaję. Staram się zakryć moje gołe ciało. Powoli idę z nim w kierunku samochodu.
Oczami Zayna
Nie wiem co mam powiedzieć i jak się zachować. Ona wygląda tak jakby straciła wszystkie chęci do życia, Cała się trzęsie, Nie wiem jak ten skurwiel mógł jej coś takiego zrobić. Gdy jesteśmy już koło mojego samochodu otwieram drzwi i wskazuję, aby usiadła na fotelu. Niepewnie to robi. Idę po bluzę, która znajduję się w moim bagażniku. Po kilku sekundach wracam do auta od strony pasażera, aby wręczyć jej nakrycie, ale jej nie znajduję. Gdzie ona jest ???
_______________________________________________________________________________
Jak sądzicię gdzie jest Emily? Jak zachowa się Zayn ? Co się stanie z Thomasem?
Przepraszam, że tak późno dodaję rozdział, ale jestem naprawdę zajęta nauką. W środę mam konkurs historyczny, a w tygodniu masę sprawdzianów. Wiem, że rozdział jest beznadziejny. Starałam się chodź trochę nie wyszło.
Proszę komentujcie. To bardzo motywuje :)
Magda K.
-Zapamiętasz tę noc do kończ swojego życia! -krzyczy
Ściska je mocno co powoduję u mnie ból jednak stoję sparaliżowana. Kiedy próbuję się wyszarpnąć jego ogromna dłoń uderza w mój policzek w czego efekcie przekręcam twarz w prawą stronę. Czuję pieczenie. Thomas rzuca mną o ziemię po czym pociąga do pozycji klęczącej. Ogarnia mnie ogromna panika kiedy rozpina swój rozporek i ściąga spodnie wraz z bokserkami do kolan. Próbuję się wycofać jednak on mocno ściska moją dłoń po czy, przenosi ją na swojego członka.
-Proszę zostaw mnie- szlocham
-Jesteś moja suko.
Gwałtownie wkłada go całego do buzi co powoduję u mnie brak dopływu tlenu. Krztuszę się i próbuję odsunąć , jednak on jest zbyt silny i tylko pogłębia pchnięcie przytrzymując mój kark. Kiedy mam wrażenie, że już dłużej nie wytrzymam i stracę przytomność słyszę pisk opon, na który Thomas puszcza moją głowę. Opadam bezwładnie na betonowy chodnik. Chłopak widząc wysiadającą z pojazdu postać oddala się krzycząc ''Jeszcze z tobą nie skończyłem.'' Na te słowa czuję ogromną prąd przenikający przez moje ciało. Nie zniosę kolejnego spotkania z nim. Moja psychika jest tak wyniszczona, że czuję, że bym tego nie trzymała. Czuję się upokorzona, zgwałcona, wykorzystana.
Dostrzegam, że postać z samochodu zbliża się szybko w moim kierunku. Po chwili dostrzegam charakterystyczne rysy twarzy Zayna. Tylko jego tu brakowało. Zamierza skończyć to co zaczął Thomas ? Na tę myśl zaczynam drżeć. Chłopak kuca przede mną.
-O matko Emily nic ci nie jest?- szepczę. Nie poruszam się. Nadal leże na betonowej posadzce bez bluzki. Jest zimno. Zaczynam się trząść. Patrzę tylko w jego oczy, w których da się zauważyć troskę i współczucie. Nie wiem co mam zrobić. Spuszczam wzrok, ponieważ nie mogę wytrzymać jego spojrzenia. Po moich policzkach nadal płyną łzy.
Zayn zauważa moje dreszcze.
-Dasz radę wstać, aby dojść do samochodu? Mam tam bluzę. Widzę, że Ci zimno. - pyta. Kiwam tylko głową, ponieważ nie jestem w stanie z siebie wydusić nic więcej. Chłopak podaję mi swoją dłoń, którą po pewnym czasie niepewnie przyjmuję i z trudem wstaję. Staram się zakryć moje gołe ciało. Powoli idę z nim w kierunku samochodu.
Oczami Zayna
Nie wiem co mam powiedzieć i jak się zachować. Ona wygląda tak jakby straciła wszystkie chęci do życia, Cała się trzęsie, Nie wiem jak ten skurwiel mógł jej coś takiego zrobić. Gdy jesteśmy już koło mojego samochodu otwieram drzwi i wskazuję, aby usiadła na fotelu. Niepewnie to robi. Idę po bluzę, która znajduję się w moim bagażniku. Po kilku sekundach wracam do auta od strony pasażera, aby wręczyć jej nakrycie, ale jej nie znajduję. Gdzie ona jest ???
_______________________________________________________________________________
Jak sądzicię gdzie jest Emily? Jak zachowa się Zayn ? Co się stanie z Thomasem?
Przepraszam, że tak późno dodaję rozdział, ale jestem naprawdę zajęta nauką. W środę mam konkurs historyczny, a w tygodniu masę sprawdzianów. Wiem, że rozdział jest beznadziejny. Starałam się chodź trochę nie wyszło.
Proszę komentujcie. To bardzo motywuje :)
Magda K.








