29 października 2014

Rozdział 2

            18:00. Chyba zacznę się w końcu ogarniać. Poszłam do łazienki i wzięłam przyjemny prysznic. Po 15 minutach wyszłam owinięta ręcznikiem i umyłam zęby. Stanęłam przed szafą i szybko wybrałam jakieś ciuchy. Nie zwracałam uwagi na ubiór, bo po co skoro przy mojej figurze wszystko wyglądało obrzydliwie. Kiedy ubrałam już wszystko na siebie, zaczęłam rozczesywać włosi i spięłam je w kucyk. 18:38. Jeszcze 20 minut. Jestem strasznie głodna, ale i tak dziś jadłam jabłko, więc nie mogę więcej. Czemu ja nie mam takich genów jak inne dziewczyny, które jedzą tyle, a i tak są strasznie chude... 
               Usłyszałam dzwonek do drzwi. W drzwiach stała Jess, jak zwykle idealnie ubrana. Zazdroszczę jej tego. Poszłam więc po kluczyki do auta, które otrzymałam na urodziny. Wzięłam torebkę i uszyłam z Jessicą do pojazdu. Była bardzo podekscytowana, że się zgodziłam. Trudno się było nie uśmiechnąć, gdy się na nią patrzyło.
- Em proszę spróbuj się zabawić. - powiedziała
-Wiesz, że nie przepadam za takimi imprezami...
-Wiem... no, ale...
-Jess spokojnie. Jakoś sobie poradzę. 
-Wiem, ale nie chcę, żebyś się nudziła.
-Nie martw się - odrzekłam i zmieniłam temat. Jess do końca drogi opowiadała mi o swoich planach na wakacje i o tym, że bardzo chcę się dostać na studia artystyczne. Ma naprawdę talent. 
W końcu dojechałyśmy. Wysiadłam z auta i wraz z Jess poszłyśmy w stronę domu. Już na parkingu słychać było głośną muzykę, ale gdy weszłyśmy już do środka nie słyszałam nic oprócz niej. Dom był ogromny. Na przeciwko wejścia znajdował się duży salon, a po prawej znajduję się kuchnia. Na lewo znajduje się chyba łazienka, pokój i schody na góre. W wejściu od razu zauważyłam Toma. 
-Heej cieszę się, że przyszłyście. 
-Cześć my też - odpowiedziała koleżanka. Uśmiechnęłam się do niego.
-Może chcecie, aby was oprowadzić?
-Ja dziękuje pójdę się czegoś napić, ale ty Jess idź -odpowiedziałam 
-Na pewno? - zapytała
-Tak. - odrzekłam i poszłam w kierunku stoliku z napojami. Wzięłam colę z lodę i wyszłam na taras. Tom i Jess naprawdę słodko razem wyglądają. Od razu widać, że ich do siebie ciągnie. Tom to przystojny facet o blond włosach i strasznie ładnych niebieskich oczach.
Obok tarasu znajdował się ogromny basen wypełniony pianą. Wokół niego postawione były dmuchane pufy
w kolorze czarnym. Idealnie pasowały do białych kafelek, którymi obłożony był cały taras.
Postanowiłam wmieszać się w tłum. Oparłam się o ścianę i podparłam nogą. Wszyscy świetnie się bawili. Wszyscy oprócz MNIE. Po 2 godzinach nic nie robienia postanowiłam wejść do środka. 
Kiedy wchodziłam zobaczyłam siedzącego na kanapie Zayna  wraz z jego kumpla. Pili piwo razem z jakimiś dziewczynami, które wyglądały jakby im pieniędzy na ubrania zabrakło i przyszły w jakiś szmatach. Ughh czemu on tu musi być. Chodź wygląda całkiem dobrze. Czarne jeansy, biała bokserka i do tego czarna, skórzana kurtka pasowały idealnie. Postanowiłam iść po cole i ominąć ich grupę. Gdy byłam już koło drzwi wejściowych, poczułam mocne szarpnięcie za ramię. Odwróciłam się gwałtownie i zobaczyłam Jego. Stał bardzo blisko mnie. Czułam jego idealny zapach. Jezu o czym ja myślę. Dobra koniec. 
-Czego chcesz - warknęłam. 
-Skarbie nie denerwuj się. Po prostu chcę załatwić to czego nie zdążyłem dokończyć.- powiedział zachrypniętym głosem. 
-Ta... Puść mnie - powiedziałam i próbowałam się wyrwać jednak bez skutku.
-Najpierw przeproś. - mruknął
-Chyba śnisz. Nie mam za co. Za prawdę się nie przeprasza.- powiedziałam po czym zobaczyłam, że jego tęczówki pociemniały. Wkurzył się i o to mi chodziło.
-Kurwa, przeproś!- warknął i mocno ścisnął mój łokieć.
-Ał to boli idioto! - Po tych słowach wzięłam plastikowy kubek z colą i chlustnęłam jego zawartością wprost w jego twarz. Zobaczyłam tylko jak bardzo napięły się jego mięśnie i jak zaciska szczękę, a już zostałam przerzucona przez ramię. Próbowałam go uderzać i się wyrywać się jednak nic to nie dało. Chłopak przepychał się przez tłum i kierował w stronę tarasu. Kiedy zorientowałam się po co tam idziemy zaczęłam mocno uderzać w jego plecy i krzyczeć.
-Puść mnie!! Puść!! 
Nie reagował. Gy byliśmy już blisko basenu zaczęłam panikować.
-Przepraszam... Słyszysz przepraszam! - krzyczałam
Usłyszałam tylko jego śmiech i słowa -Za późno- Wtedy poczułam jak zanurzam się w lodowatej wodzie. Chciałam szybko wyjść, ale gdy tylko się wynurzyłam, poczułam jego dłonie oplatające się wokół mojej talii i znów znajdowałam się pod wodą. Jego dłonie były bardzo delikatne. Ugh ogarnij się on cię właśnie wrzucił do wody. Zebrałam wszystkie siły i go odepchnęłam po czym wyszłam z basenu. Byłam cała mokra, a ubrania kleiły się do mojego ciała. Było mi strasznie zimno. Postanowiłam szybko wrócić do domu. Gdy przemierzałam taras czułam na sobie spojrzenia obecnych tu osób. Nienawidzę być w centrum uwagi, a teraz pół szkoły się na mnie gapi. Kiedy wchodziłam już prawie do środka usłyszałam krzyk Zayna. 
-Teraz wyglądasz o wiele lepiej. 
Odwróciłam się i zobaczyłam jego cwaniacki uśmiech. Byłam wkurwiona. No bo przecież czego nie zrobi Zayn ''jestemnajlepszynaświecie'' aby zwrócić na siebie uwagę. 
Napisałam przepraszającego sms'a Jess, że muszę natychmiast wracać i że opowiem jej potem o co chodzi i wsiadłam do samochodu. Wracając strasznie się trzęsłam z zimna. Nagle samochód przestał jechać. Cholera nie mam paliwa. Skręciłam na pobocze, na które się jeszcze dotoczył. Do domu zostało mi jeszcze około 8km drogi. Kurwa czy to może być jeszcze gorszy dzień?  Może.Po chwili moim za rogu bloku wyłania się............ 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że tak późno, ale szkoła...
Co sądzicie?
Co się stanie?

Magda K. :*



1 komentarz:

  1. Dlaczego wcześniej tutaj nie trafiłam? :(
    ON JĄ WRZUCIŁ DO WODY, OMG!
    G.E.N.I.A.L.N.E
    Czemu piszesz tak świetnie?!

    Rozdział jest GENIALNY!!!! <33
    Trochę się pogubiłam w tym wszystkim, ale jak przeczytałam drugi raz wszystko zrozumiałam. Przynajmniej tak myślę, że zrozumiałam XD
    Rozdział jest długi i dużo się w nim dzieje. Co nawiasem mówiąc kocham.
    WOWOWOWOOWOOWOW JEEEEEEJKU *-*

    TO BYŁO... TO BYŁO TAKIE WOW!
    OMG JA NIE MOGĘ TYLE SIE DZIEJE, ZE ZUPEŁNIE NIE OGARNIAM CO SIĘ DZIEJE XD Mam nadzieję, ze z kolejnym rozdziałem wszystko się rozjaśni :)

    Zostaję na dłużej!
    Czy mogę liczyć na twoją opinię?
    http://25dwma.blogspot.com/

    Bardzo, bardzo mi na tym zależy!

    OdpowiedzUsuń